Hobbit: Niezwykła podróż

   Cześć! Wczoraj byłam z moim ukochanym w kinie na nowym to filmie "Hobbit. Niezwykła podróż". Czytałam tę książkę kilka lat wcześniej zanim nawet pierwsza część "Władcy Pierścieni" pokazała się w kinach. Sama Trylogia jest moim jednym z ulubionych filmów i mogę oglądać nawet kilka razy w roku.
Czy "Hobbit..." będzie moim ulubionych filmem?

    Historia opowiada głównie o przyjaźni, poświęceniu, honorze. Pokazuje, że nawet ten najmniejszy może mieć przeolbrzymią wiarę. Niziołek Bilbo Baggins wyrusza w podróż razem z 13 krasnoludami i Gandalfem aby odzyskać Samotną Górę na której znajdowało się królestwo Erebor, należącą niegdyś do Krasnoludów, jednak Smok zajął siłą ich ziemię. W czasie drogi spotyka ich wiele przygód, doświadczeń oraz bitew.
Bardzo dużo dobrego humoru, przepiękne (zdarzają się te nie miłe dla oka pod względem estetyki, ale robią również niesamowite wrażenie) baśniowe scenerie. To jest to co różni ten film od "Władcy...", gdyż ten drugi miał głównie odbiór wśród dorosłych, natomiast "Hobbit..." adresowany był i jest dla młodszych widzów.
Świetnie ucharakteryzowani aktorzy, Krasnoludy były jak prawdziwe :) Bilbo czyli Martin Freeman świetnie pasował na samotnika kochającego swój dom, miał wypisane na twarzy, że tęskni za domem, ale pragnie pomóc tym, którzy swojego domu nie mają.


   Muzyka. Ta sama co we "Władcy..". Mnie osobiście przeszywa na wskroś i powoduje ciarki na ciele. Chociaż uważam, że mogła by być nowa ścieżka dźwiękowa. 
Film trwa prawie 3 godziny, ale wcale tego nie czuć. Siedzi się i akcja nie za szybko się rozkręca, reżyser przekazuje nam powoli po kolei i dokładnie co się dzieje, równocześnie nie zanudzając nas. Jest nieprzewidywanie, chociaż skoro to film dla dzieciaków- wiadomo, nie ma bardzo smutnych scen, ale zdarzają się bardzo poruszające. 

    Byłam na filmie 2D z polskim dubbingiem. Oczywiście nasz dubbing jest bardzo średni. Borys Szyc jako Gollum- mam mieszane uczucia. Chyba wolałabym wersje z napisami. Taką pewnie obejrzę już w zaciszu domowym. 
   Wybieracie się, czy już byłyście na tej Tolkienowskiej gratce?

Akcja zapuszczania włosów III

   Hej :) Jak święta? U mnie standardowo, szkoda tylko, że nie ma śniegu...

   Kolejny miesiąc zapuszczania włosów za sobą.
Nie przykładałam chyba się za bardzo, ale te kilka małych centymetrów różnicy jest!
Jak dbałam?
-Drożdże w tabletkach (codziennie chociaż 2 tabletki)
-MegaKrzem (jak mi się skojarzyło)
-Maseczki domowej roboty (najczęściej: jajko+oliwa+olejek rycynowy / nafta+jajko)
-Przed myciem wcieranie: nafty / oleju kokosowego
-Szampon: Sleek z jedwabiem
-Odżywka: Alterra granat / Latte
-Oprócz tego jadłam więcej niż zwykle owoców z czego jestem bardzo dumna :)
Włosy prezentują się tak:
Widać drobną różnicę, prawda? :)
W kwestii gładkości mamy jeszcze dużo do roboty, ale nie jest chyba tak źle...


Zatagowana II

   Hej :) Dzisiaj mam odpowiedzi na pytania zadane przez inne blogerki :)

Na pierwszy rzut Ivette
Mieszkanie w domu jednorodzinnym czy mieszkanie w bloku?
Mieszkam w domku jednorodzinnym i bardzo to lubię (nie zimą kiedy trzeba palić w piecu).
Jaki masz kolor ścian w pokoju?
Herbaciana róża czyli taki żółty beż :)
Gdzie byś chciała spędzić wakacje?

Gdziekolwiek byle w dobrym towarzystwie :)
Ulubiona potrawa?

Pierogi! Uwielbiam polską kuchnie :)
Impreza w clubie czy domówka?

Raczej domówka. 
Kino czy teatr?
Lubię i to i to, ale częściej chodzę do kina.
Lubisz kwiaty?

Uwielbiam!
Szpilki czy sportowe buty?

Zdecydowanie buty sportowe.
Piłka nożna czy siatkowa?

Sport jest mi bardzo obojętny, jeśli grają "nasi" o ważną nagrodę, to obejrzę i jedno i drugie
Jak masz najczęściej pomalowane paznokcie?

Zależy od nastroju, ale lubię odcienie różowego.
Morze czy góry?

Hmm... Chyba góry.


Oraz pytania od dooominica
Jaki jest twój ulubiony świąteczny film ?
Nie mam takiego chyba...
Jaki jest twój ulubiony świąteczny kolor ?
Srebrny i złoty.
Czy na święta lubisz zostać cały dzień w piżamie, czy stroisz się specjalnie na tą okazję ?
Odświętnie, ładnie ale wygodnie bo zazwyczaj i tak siedzimy w swoim domu w malutkim gronie.
Jeśli mogłabyś kupić tylko jeden prezent na święta, to co by to było i dla kogo ?

O mamo, wolałabym kupić kilka drobiazgów dla każdego :)
Czy otwierasz prezenty w Wieczór Wigilijny, czy poranek ? 
W Wieczór Wigilijny :)
Czy kiedykolwiek budowałaś domek z pierników ?
Nie pamiętam, więc chyba nie.
Co lubisz robić w przerwie świątecznej ?
Spędzać czas ze znajomymi i rodziną :)
Czy masz jakieś świąteczne życzenia ?
Żeby spadł śnieg! :)
Ulubiony świąteczny zapach ? 
 Właśnie ulatnia mi się zapach pieczeni który baaaaaaardzo lubię :)
Ulubiona świąteczna potrawa ? 
Pierogi z kapustą :D 

foto: http://cukieras.net
 

Kokardki DIY

   Cześć! Dzisiaj pokaże Wam mój sposób na kokardki :) Nadają się chyba jako dodatek do każdej ozdoby i jako sama ozdóbka. W moim przypadku kokardki ozdobiły szyszkową choinkę, którą prezentowałam wczoraj (w stanie "surowym"). Oto przepis na kokardkę:


   Potrzebny oczywiście jak widać widelec oraz około 20 cm wstążki, szerokość-jaka tylko odpowiada (wiadomo nie aż tak szeroka, bo ciężko będzie zapleść). Ogonki jeśli będą za długie można uciąć, jeśli chcemy te końce dłuższe- wiadomo więcej wstążeczki.
Po punkcie 4 obracamy widelec i robimy mocny pęczek i zdejmujemy gotową kokardkę. Ot cała filozofia :)
Kokardka wyjdzie niewielka, moim zdaniem idealna jako właśnie dodatek, nawet do serwetek :)
A tak prezentuje się na moim stroiku:

   Zrobienie choinki szyszkowej to natomiast posiadanie dużej ilości: cierpliwości, szyszek i drutu :) W takiej właśnie kolejności :P Każdą szyszkę trzeba związać do siebie idąc spiralą lub robić wianuszki coraz to mniejsze, nie zapominając żeby było dość ciasnawo i dobrze związane (później robią się prześwity jeśli było za słabe połączenie). Oczywiście można kupić stożek styropianowy i doklejać do niego małe szyszeczki, również będzie pięknie :) 
   Jak podoba Wam się moja świąteczna dekoracja? :)

Wstęp do robótek ręcznych :)

   Hej! Jak dawno tu nie byłam! Nie żeby nic się nie działo, po prostu nie miałam weny...
Tydzień temu jechałam do Krakowa autobusami i zajęło mi to łącznie około 10 godzin. Nie, nie mieszkam w Gdańsku czy coś tylko pod Częstochową i w Krk byłam tylko na godzinkę zawieść bratu zwolnienie. Makabra. A w środę znów jadę, ale już przenocuje w mieście królów :) 

   Dzisiaj uszyłam sobie pokrowiec na pudełko z chusteczkami higienicznymi, jednak nie wyszło idealnie gdyż wszystko szyłam igłą i nitką (podejrzewam, że maszyna zdecydowanie lepiej by sobie poradziła) nie jest jednak znowu tak tragicznie. Następnym razem będzie lepiej!

   Również nastąpiło poważniejsze przedsięwzięcie: choinka z szyszek. Jeśli jesteście ciekawe, wstawię jutro więcej zdjęć, jak prezentuje się w pełni krasie. Dzisiaj tak na "sucho".
A więc prezentować gotowe szyszkowe wyroby? 

Ps. Lece do dentysty :(

Od św. Mikołaja :)

   Cześć :D 20 lat na karku a Mikołajki zawsze dla mnie są ogromną frajdą :)
Jestem bardzo zadowolona z prezentów-zakupów i może tym bardziej, że ja wybierałam a "Mikołaje" płacili ;P
   Tym oto sposobem jestem posiadaczką (może nie pięknej i eleganckiej) ale praktycznej i wygodnej skórzanej torby:

oraz długo oczekiwanej marynarki (której zdjęcia zapożyczam ze strony Bershka)
  Obydwie te rzeczy na pewno będą pokazane w stylizacji :)
Oczywiście nie ominęłabym kosmetyków:
Oraz najważniejsze! Mikołaj miał na imię Marta i zamówił sobie paletkę cieni Sleek: Oh So Special która przyszła dzisiaj :)
Taki 6 grudzień mógłby być codziennie :D
A jak Wasze prezenty ? :) Hojny był prezentodawca? :)

Końcówki II

   I już jest grudzień! Tak szybko to mija, że zapomniałam kupić biletu miesięcznego na grudzień, wchodzę do autobusu, odbijam kartę a tu piszczy, że nie ważna. Pan Kierowca uświadomił mnie, że listopad już się skończył i tym sposobem musiałam kupić jednorazówkę za 6,30 ! Ździerstwo!
Również wczoraj byłam u dentysty, dostałam znieczulenie, ale to i tak nie pomogło, głębsze działania bolały i z niczym innym tylko ze zdrętwiałą częścią twarzy wróciłam do domu.
   A dzisiaj dostałam długo oczekiwaną paczkę z przyprawami od Royal. Oto ona:


   Z racji, że siedzę sama w domu zaczęłam majsterkować z ozdobami świątecznymi :) Zrobiłam choinkę z szyszek, jednak nie pokaże jej w tym poście a za kilka dni, kiedy to będzie już ładnie ozdobiona :)
Dziś natomiast moje końcówki kosmetyków:

1. Żel do mycia twarzy-jagoda- Oriflame: Pomyliło mi się kiedyś i zamiast toniku zamówiłam żel. Ładnie pachnie, dobrze oczyszcza, cena nie jest wygórowana, ale brakuje "tego czegoś".
2. Tonik antybakteryjny- Ziaja Nuno: Na początku codziennego stosowania całkiem fajnie się sprawował, teraz jednak widzę że słabiej oczyszcza.
3. Demakijaż nawilżający- Ziaja: Chyba już 5 buteleczka, chyba każda z nas go używała :) Nie uczula, całkiem całkiem zmywa, ale spróbuje czegoś innego tym razem :)
4. Zmywacz do paznokci- Isana: Dokładnie zmywa, ale co aceton to aceton :P
5.Płyn do kąpieli- Rossman: Świetnie się pieni i cudnie pachnie, nie wysusza a w dodatku tani :)
6.Peeling do ciała- Yves Rocher: Przyjemnie pachnie, drobinki są duże, dobrze ściera, ale troszkę drogowy jak na mój portfel, ale jeśli znów będzie promocja- kupię:)

* Na pewno jeszcze kupię
* Może kiedyś kupię
* Na 99% nie kupię