Dieta cud, czyli jak schudnę to będzie cud cz.I

   Nadszedł ten czas, kiedy stwierdziłam, że przyda się dieta i zrzucenie kilku zbędnych kilogramów. Naszło mnie to w przymierzalni podczas zakładania całkiem ładnej sukienki. Mówię sobie: "dość! przecież nie kupisz eLki, ze względu na boczki, a poza tym ten rozmiar jest za duży i co z tego, że nie będzie widać boczków, jak i z nimi całej figury". Podobno ważna jest motywacja, a motywacji mam mnóstwo w szafie. Ciuchy kupione dwa lata temu może i nie są mega ciasne, ale nie wyglądają już za dobrze na mnie. To czas, żeby przystopować z obżeraniem się słodyczami, fast foodami i domowymi tłuścioszkami. Lubię jeść, poznawać nowe smaki i czasami z tym przesadzałam.
   Jestem dość niska, więc nie chce wyglądać w niedługim czasie jak kulka. Chociaż mam dość dobrą przemianę materii, tłuszczyk lubi mi się odkładać  także i w cyckach. Zdjęć nie pokażę, bo to będzie mam nadzieję opublikowane przy jakiś widocznych efektach. Na początek chcę stracić jakieś 5kg i centymetry w brzuszku- jak to osiągnę, pokaże. Kiedy to ma nastąpić? Daje sobie czas do końca października. 
Bardzo nieśmiało ale z determinowaniem zaznaczam, że będzie kilka części związanych z tym tematem.
   Tyle tytułem wstępu. A może ktoś dołączy do mnie?

29 komentarzy:

  1. no kochana chętnie poćwiczę razem z Tobą jak tylko czasu troszkę znajdę ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy ja sobie pomyślałam, że przydałaby mi się jakaś dieta i zrzucenie paru kg, to już nie pamiętam ;)
    Ja do "diety" (bo ciężko mi ją utrzymać ;P) dołączyłam treningi Ewy Chodakowskiej i nawet fajne efekty są, choć ze ściśle trzymaną dietą na 100% byłyby lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już jestem patykiem niemiłosiernym, więc odchudzanie nie dla mnie:P Powodzenia! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też przydałoby się stracić kilka kilogramów ale na mnie diety nie działają :( Lubię ćwiczyć, nie jem tłustych rzeczy, zero fast-foodów, a jako hipoglikemik nie mogę wyeliminować całkiem cukru. A mimo to jeśli tylko spróbuję przekroczyć dzienny limit 1200-1500 kcal to tyję. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dołączam!! :) Ja chcę jeszcze 2 kg ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. życzę powodzenia! mam nadzieję, że niedługo pochwalisz się nam efektami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w tym roku nie znalazłam czasu na sport, a szkoda.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  8. zmotywowałaś mnie;* dziękuję, amen przechodzę z Tobą na dietę. Do tej pory faktycznie byłam na diecie z tytułu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam lenia:)
      właśnie słyszałam, że ta rumiankowa działa dobrze na rzęsy i też mam zamiar wypróbować:)

      Usuń
  9. Kochana trzymam kciuki ! Ja czasami mam wrażenie że od zawsze jestem na diecie hehe i nic nie chudnę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie dołączę do Ciebie.. ;) A Ty nie przesadź za bardzo z tym odchudzaniem. ;) P.s. też lubię jeść, szczególnie słodycze..:/ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja niestety nie potrafię sie zmotywować:( o ile do ćwiczeń się zmuszę to słodyczy sobie nie potrafię odmówić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ćwiczę, a rozmiar mam xl, a nawet tego po mnie nie widać. taka sobie klepsydra łazi :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety też muszę zabrać się za siebie, moja przemiana materii jest tragiczna;<.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marta ja to 5 kg chętnie od Ciebie przyjmę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. przyłączam się od 1 października, jak schudnę to to też będzie cud, szkoda, że moja dieta słodyczowa nie daje spadku kg.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja z chęcią :) a przy okazji życzę wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi też przydałoby się schudnąć. Tylko brakuje mi motywacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. 5kg to ja bym też chetnie straciła.. na razie idzie mi to dość opornie. nie mierzyłam się,ale kilka cm jest już mniej,a waga stoi w miejscu :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki żeby się udało! Dużo zdeterminowania, motywacji i cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. polecam bieganie! przyjemne z pożytecznym, to naprawdę wkręca :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymam za Ciebie kciuki! Mnie tez 5 kg mnie wystarczy i kilka cm w pasie....

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ostatnio zabrałam sie za siebie i codziennie skacze na skakance 30 minut. Mija tydzień i już zgubiłam kilogram :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi ostatnio przybyło parę kilogramów i źle mi z tym, także teraz postawiłam na bardzo intensywne treningi. Bieganie i ćwiczenia z Mel B

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja w te wakacje również przesadzam z jedzeniem, biodra są coraz większe :(

    OdpowiedzUsuń
  25. hoho, kochana, ja muszę zgubić przynajmniej 25kg, 5kg na bank Ci się uda! jedz grejpfruty!!!:) pomagą na pewno :*:*

    OdpowiedzUsuń
  26. tytuł wpisu idealnie do mnie pasuje :) powodzenia w odchudzaniu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za chęć wyrażenia opinii :)
Postaram się odpowiedzieć komentarzem na komentarz :)