Korund, olej inca inchi i ekstrakt z kakaowca to główne składniki peelingu nawilżającego od Nacomi. Jest to produkt który pomoże uzyskać efekt mikrodermabrazji w domu. Powinien zapewnić dogłębne nawilżenie,spowolnić procesy starzenia się skóry oraz zapewnić gładką skórę. I to wszystko za niecałe 23 zł. Czy faktycznie się sprawdził?
Aplikacja jest bardzo prosta. Na oczyszczoną z makijażu, kurzu, sebum i tym podobnych zanieczyszczeń należy wmasować okrężnymi ruchami peeling i zostawić na około 5-10 minut a następnie zmyć. Korund jest minerałem będącym tlenkiem glinu. Działa on silniej niż drogeryjne kosmetyki a jednoczenie jest na tyle delikatny że nie powoduje podrażnień. Regularne usuwanie obumarłego naskórka powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka oraz komórek warstw głębszych. Dodatkowo regularny peeling poprawia wchłanianie aktywnych substancji z kosmetyków nakładanych po takim zabiegu. Peeling jest konsystencji lekko-kremowej z delikatnymi drobinkami. Mimo to podczas masażu czuć lekkie uczucie ścierania. Nie jest to jednak drażniące czy mało komfortowe. Wręcz przeciwnie, zabieg mimo że wykonany w domu, jest bardzo relaksujący. Zapach peelingu jest dość świeży, delikatny i rozluźniający.
Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Po użyciu skóra jest miękka, oczyszczona i nawilżona. Nie pozostawia tłustego filtru ale też i nie wysusza. Ani razu mnie nie podrażnił. Daje bardzo przyjemny, naturalny efekt czystej skóry. Po tym już tylko ulubiony krem bądź maseczka i jest idealnie ;-) Czy warto zainwestować te 20 kilka złoty? Warto.
3 października 2017
15 października 2014
Stópki jak nowe!
Hej! Znów miałam urwanie głowy, zdarzało się, że zostawała w domu. Ale mimo zabiegania i braku czasu wszystko idzie gładko i po myśli. Cały czas do przodu ;-)
Atopowe zapalenie skóry i stanie całymi dniami nie sprzyjają w dbanie o piękne stopy. Całe szczęście pojawiły się w mojej kosmetyczce kremy She Foot. Gwarantują na prawdę natychmiastową pomoc w pielęgnacji szorstkich, popękanych i nie odżywionych stopach. Dziś na tapecie kosmetyk, który pokochałam razem z rodziną od pierwszego użycia. Serio!
24 sierpnia 2014
Shiny Box sierpień 2014
I jest kolejne Shiny Box u mnie. To z tamtego miesiąca wywołało u mnie skrajne emocje. Od podniecenia do rozczarowania. Przy tym byłam sceptycznie nastawiona na to, co znajdę w środku. Odczucia znowu rozbieżne. Zobaczcie co znalazłam w tym pięknym pudełeczku na sierpień:
18 sierpnia 2014
Wakacyjne spotkanie blogerek w Krakowie: 2 sierpnia 2014 cz.III
Kolejna, ostatnia część relacji ze spotkania z dziewczynami w Krakowie. Przypominam poprzednie posty: TUTAJ oraz TUTAJ. Dzisiaj na temat upominków, które otrzymałyśmy do testowania. Upominki są miłym akcentem spotkania, ale oczywiście nie najważniejszym. Miło jest coś dostać w prezencie, niespodziance. Bo jadąc na spotkanie nie wiedziałam co dostanę i w jakich ilościach, najważniejsze było spotkać się z dziewczynami oraz dać coś od siebie dla dzieciaków. Ale tym pisałam poprzednio.
Oto co otrzymałam:
Oto co otrzymałam:
Wakacyjne spotkanie blogerek w Krakowie: 2 sierpnia 2014 cz.II
Poprzednio było ogólnie na temat spotkania, tym razem o jego celu. Każda z nas przyniosła prezenty dla dzieciaków ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie- Prokocimiu.
Oto firmy które przekazały upominki dla dzieciaków
Oto firmy które przekazały upominki dla dzieciaków
Subskrybuj:
Posty (Atom)




