Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania blogerek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkania blogerek. Pokaż wszystkie posty

18 sierpnia 2014

Wakacyjne spotkanie blogerek w Krakowie: 2 sierpnia 2014 cz.III

Kolejna, ostatnia część relacji ze spotkania z dziewczynami w Krakowie. Przypominam poprzednie posty: TUTAJ oraz TUTAJ. Dzisiaj na temat upominków, które otrzymałyśmy do testowania. Upominki są miłym akcentem spotkania, ale oczywiście nie najważniejszym. Miło jest coś dostać w prezencie, niespodziance. Bo jadąc na spotkanie nie wiedziałam co dostanę i w jakich ilościach, najważniejsze było spotkać się z dziewczynami oraz dać coś od siebie dla dzieciaków. Ale  tym pisałam poprzednio.

Oto co otrzymałam:

Wakacyjne spotkanie blogerek w Krakowie: 2 sierpnia 2014 cz.II

    Poprzednio było ogólnie na temat spotkania, tym razem o jego celu. Każda z nas przyniosła prezenty dla dzieciaków ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie- Prokocimiu.

   Oto firmy które przekazały upominki dla dzieciaków

15 sierpnia 2014

Wakacyjne spotkanie blogerek w Krakowie: 2 sierpnia 2014, cz.I

   Cześć! W końcu, po dwóch tygodniach mam dłuższą chwilę tylko dla siebie, komputera i kosmetyków. Najpierw urlop, zaraz później praca i ani chwili wytchnienia.    Dziś, jutro i kolejnego dnia będą na blogu bardzo zaległe relacje z przemiłego spotkania w którym miałam wielką przyjemność uczestniczyć. Celem spotkania było wsparcie jednego ze szpitali dla dzieci w Krakowie. Całe spotkanie zorganizowała Gosia a kilka godzin przesiedziałyśmy w Greckiej Tawernie Hellada.
   Spotkanie umilały sam soki Grande oraz babeczki wyrobu Dominiki. Pierwszy raz piłam sok 100% z pigwy czy granatu i muszę stwierdzić, że są na prawdę pyszne, aczkolwiek lekko rozrobione z wodą smakują mi lepiej. Natomiast babeczki od Dominiki to majstersztyk, palce lizać!
W spotkaniu udział wzięły:
Aldona
Ania
Kasia
Gosia
Kasia
Karolina
Dominika
   Grono skromne, ale takie spotkania są najlepsze. Można swobodnie porozmawiać, nie przekrzykując się i zamienić kilka zdań z każdą z uczestniczek. W dodatku plotki, ploteczki, sensacyjki z świata blogosfery w zasięgu ręki. Mężczyźni tego nie zrozumieją ;-)

24 lutego 2014

Spotkanie blogerek- Częstochowa

Cześć! Dzisiaj przychodzę z niespodzianką. W związku z tym, że dawno się nie widziałyśmy, zapraszam na kolejne spotkanie w Częstochowie. Miejsce jeszcze nie jest ustalone w 100% ale na pewno będzie to centrum miasta. Mam nadzieję, że wszystko wypali dnia 19 kwietnia 2014 14 kwietnia. W godzinach około południowych. Bardzo proszę zgłoszenia wysyłać do 17 marca na adres niżej podany w treści wpisując adres swojego bloga, imię i nick. 
zlot@cukieras.net 

Jak najbardziej proszę o wklejanie banera, aby zasięg odbioru był znacznie większy ;) Wiem, słaby, ale zawsze to coś ;-)

Razem z Gosią przewidujemy upominki, atrakcje i duuuuuużo plotek :-) Tak więc czekam na zgłoszenia blogerek zarówno urodowych jak i modowych, które tego dnia będą mogły się spotkać ;) 

21 listopada 2013

Spotkanie blogerek Częstochowa part II

   Ja to żyję chyba od spotkania do spotkania. Tym razem Częstochowa i okolice bliższe lub dalsze spotkały się w Resto&Cafe 29. Bardzo przyjemna restauracja-kawiarnia w centrum miasta. Jako, że od ostatniej wizyty w Krakowie jestem fanką latte i od długo dłużej szpinaku, skonsumowałam małe co nieco.

   Tak jak do tej pory nie znosiłam towarzystwa dziewczyn, tak odkąd chodzę na takie spotkania- uwielbiam! Bo to nie są bzdurne gadki o kremie z dziesiątkami szkodliwych substancji, który tak świetnie nawilżył, tylko konkrety od dziewczyn, które się na tym znają. A znają się bo to lubią i przeczytają najpierw skład kremu a nie to co obiecuje producent. W dodatku miałyśmy małe after z Gosią i Magdą w Belgu także dzień uważam za bardzo udany ;-)
   Na tym spotkaniu dużo znajomych twarzy i blogów ale i kilka nowości dla mnie. Wszystkie dziewczyny są cudowne i bardzo miło spędziłam czas. 
   Zdjęć nie będę wstawiać, bo mnie nie wyszły (nie licząc tych dwóch i fotki włosów Elizy :P) a podkradać nie będę, bo na każdym jakie widziałam wyglądam jak zombie :P Zachęcam zatem do odwiedzenia blogów dziewczyn :)

  Na każdym spotkaniu dowiaduję się czegoś ciekawego, tym razem (nie licząc wskazówek o zdrowym odżywianiu Angel) było to wystąpienie braffiterek. Dziewczyny prowadzą sklep w Częstochowie, opowiedziały nam o prawidłowym noszeniu i dopasowaniu stanika oraz podpowiedziały jaki rozmiar nosić powinnyśmy. Chyba się tam wybiorę :)
  A oto co wpadło w moje ręce:
 Bath & Body Works czyli mydło do rąk w płynie oraz kokosowy balsam do ciała.
 Orginal Source i pachnący zestaw do kąpieli.
Eveline zawsze mnie pozytywnie zaskakuje.Tym razem otrzymałyśmy peeling i krem do rąk oraz dwa peelingi enzymatyczne. 
Embryolisse i próbka kremu nawilżającego do twarzy.
Selling Beauty i cielista kredka od Revlon.
Fresh&Natural i cukrowy peeling do ciała.

Quiz i zielonkawy lakier do paznokci.
 Diva Poland i komplet sztucznej biżuterii.
Paula Art i absolutnie przesłodkie kolczyki i bransoletka
 Chocolissimo czyli czekolada na patyku :-)
Big-active i pyyyyszne herbatki.

Okej, niech będzie! Następne robię ja! Ale to jakoś po nowym roku, OK? :)

12 listopada 2013

Spotkanie blogerek w Sosnowcu II

   Taak, było i drugie spotkanie organizowane przez Paulinkę. Byłam na nim, a i owszem.
Pierwszy raz wsiadałam sama do pociągu! To aż dziwne, ale jednak prawdziwe. Nie zdziwiły mnie jednak koleje i w drodze do domu zerwała się trakcja i byłam w Częstochowie jakieś 40 minut później niż planowałam.
   Przechodząc do postu: będzie ubogi w zdjęcia, bo zabrałam tylko cyfróweczkę, która zrobiła tylko kilka zdjęć, które nie wnoszą nic. Może tylko smaczek na te pyszne babeczki z Abadaba. Mniam!

   Jak wspomniałam, spotkanie zorganizowała niezastąpiona Paulina, której baaaaaardzo dziękuje i kłaniam się w pas, że chce jej się motać z tym wszystkim i to z takimi efektami!
Na spotkanie przybyły:
Margotka
Mała Mi
Nika
Króliczek Doświadczalny
Gosia Mysz
Jusia
Puszysława
   Zapraszam na te blogi jeśli chcecie zobaczyć bardziej rozbudowane relacje ze spotkania :)

   A te firmy skusiły się na wysłanie nam drobnych upominków. Część już poszła w obieg i w zużywanie, także przy postach z tymi produktami będę zaznaczała że otrzymałam je właśnie na tym spotkaniu :) A prezenty są jak najbardziej cudowne, spójrzcie tylko na te nazwy :)
   Już niebawem kolejne spotkanie, mam nadzieję, że będzie równie udane. Trzymam kciuki Gosia!

4 września 2013

Spotkanie blogerek w Sosnowcu cz.II

   Jak to bywa u mnie na blogu, w drugiej części fotorelacji- upominki od sponsorów. Te prezenty do testowania bardzo mi się podobają i z ogromną przyjemnością będę je zużywać na siebie. A co najważniejsze- niemal wszystko dopasowane do moich potrzeb :) Część pierwszą relacji zobaczycie TUTAJ

 Żel do stylizacji włosów z firmy Tahe. Może nie będę go stosować codziennie, ale na pewno się przyda przy większym wyjściu.
 Uwielbiam zapach arbuza! Ten zestaw z Apis to będzie zbawienie przy chłodniejszych dniach, jako przypomnienie zapachu lata :)
 Próbka i mini wersja kremów firmy Skin Code
 Antybakteryjny żel do rąk to moje must have w podróżach małych i dużych- na pewno się sprawdzi. Kremem do ciała również nie wzgardzę, tym bardziej jeśli tak obłędnie pachnie. Dzięki Bath&Body Works!
 Dermedic tym razem trafił z czymś dla mnie- płyn micelarny do skóry suchej.
 Joanna nie powtarza się w upominkach i tym razem mam zestaw o zapachu ananasa.
Są i maseczki z Efektimy...
 ... oraz próbki kremów z Lagenko.
  A to cudeńka z UrbanCupid. O tym na pewno będzie więcej :)

Kolejny spory zapas do testowania :) Coś Was szczególnie zainteresowało?

3 września 2013

Spotkanie blogerek w Sosnowcu cz.I

   Cześć! Uwielbiam tego typu posty i czytać i pisać. Chociaż częściej się je ogląda. To było moje trzecie spotkanie tego typu i muszę stwierdzić, że ze spotkania na spotkanie, podobają mi się takie eventy coraz bardziej. Może dlatego też, że Paulina przeszła samą siebie organizować nam takie atrakcje.
   Spotkanie odbyło się w Sosnowcu (co wiemy z tytułu postu) w lokalu The Old Central Pub, który jest bardzo ładnie urządzony. Może lepiej tylko tyle w tym temacie. Tak czy inaczej było bardzo miło, miałyśmy swój kącik i nikt nam nie przeszkadzał. Na zdjęciu wyżej jest Alicja, która pomagała Paulinie w ogarnięciu żeby reszta dziewczyn czuła się swobodnie. Ala zrobiła dla nas piękne plakietki z nazwami naszych blogów oraz przeurocze bransoletki.
   Dziewczyny a w szczególności jedna, mianowicie Alicja-Kaprysek powitała mnie bardzo serdecznym "chora jesteś?" za co zemszczę się zdjęciami w dalszej części postu. Dlaczego to stwierdzenie? Byłam królikiem doświadczalnym w kwestii makijażu, więc pojawiłam się bez niego. Stąd dwuznaczne stwierdzenie sugerujące że a) wyglądam jakbym była co najmniej przeziębiona, b) dziewczyna pojawiająca się na zlocie blogerek urodowych bez grama makijażu- coś tu nie pasuje. Chociaż tyle tych wspaniałych kosmetyków (według producenta) testujemy, że nasze buzie powinny być idealne. Takie są efekty: 
Jestem zdecydowanie za blada a jasne obramowanie oczu bardzo to podkreśla. Wydaje mi się nawet, że tworzy to złudzenie bardzo dziecięcej buzi. Z jednej strony dobrze... Płynnie przechodzę więc teraz do moich ulubionych zdjęć z tego tematu, a że jestem narcyzem, na każdym będę ja :D Zdjęcia wykonane za sprawką Cholery Naczelnej.



Następny punkt to nasze ukochane wiązanie włosów na chustę, bez którego nie wyobrażam sobie już spotkania z Cholerką. Dwa ostatnie zdjęcia z tego punktu zrobiła Eliza. Trzeba przyznać, że wyglądamy genialno-śmiesznie, mianowicie tak:

Włosy się kręciły a my w końcu dowiedziałyśmy się co to jest ta "Tajemnicza receptura z Ecospa". Okazało się, że będziemy robić swój własny tonik do twarzy z wybranymi dla naszego typu cery składnikami. Sklep Ecospa wypożyczył nam akcesoria potrzebne do tego, abyśmy stworzyły dla siebie toniki.
Ja wybrałam hydrolat lawendowy i ekstrakt z zielonej herbaty. Pierwszy raz w życiu bawiłam się całkiem serio w chemika, co było ciekawym doświadczeniem. Tym bardziej, że każda z nas może nim być w warunkach domowych. Albo restauracyjnych :P Te zdjęcia pochodzą z mojego aparatu. Widać na nich Alicje( tutaj następuje mini zemsta) oraz Kasie czyniącą swoją miksturę oraz ręce Elizy.



 
Kolejny punkt to wymiana kosmetyków oraz teoretyczna nauka kupowania butów na wysokich obcasach. Tych rad udzieliła nam Kasia. Teraz wiem, że w sklepie mam biegać, skakać i m.in. robić jaskółki żeby już tam sprawdzić, czy nic nie uwiera.
A na koniec oczywiście prezenty do testowania. Zdjęcie z aparatu Elizy. Było dużo nowych dla mnie kosmetyków, które zobaczycie w następnym poście.
Niestety na zdjęciach nie ma nas wszystkich razem a i u mnie nie pojawiła się każda twarzyczka. Ale każdą z Was było mi niezwykle miło poznać. Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy! I tym miłym akcentem kończę tę część relacji. Zajrzyjcie jutro na drugą część :)