Sylveco, krem brzozowy z betuliną

   Sucha i jasna skóra to mój chyba jedyny spadek po babci. Jest lato, więc córka młynarza zaraz się zamieni w blond Pokahontas, ale sucha skóra to troszkę więcej problemów. Miałam niedawno czas w swoim życiu, gdzie łuszczyłam się na całym ciele. Pod kolanami, na ramionach, na głowie, między piersiami, na stopach i na prawdę nie było miejsca gdzie znalazłabym nawilżony kawałek ciałka. O tym co przyniosło ukojenie dla skóry głowy oraz reszty ciała innym razem, dzisiaj to co pomogło na twarzy.

Złoty peeling-masaż drenujący

   Z moją systematycznością bywa różnie. Jednak gdy na moje możliwości zaczęłam względnie często i regularnie biegać, po każde kąpieli aplikuje na siebie peeling na uda, tyłek, boczki i brzuch żeby troszkę przyspieszyć spalanie sadła. Akurat pierwszy w kolejności stał peeling od Eveline otrzymany na jednym ze spotkań blogerek. Aby wzmocnić działanie do aplikacji używam szorstkiej rękawicy z Rossmana. O rękawicy będzie więcej, jak zauważę poważniejsze efekty.