Aktualnie zima. A zimą nasze usta mają skłonność do wysuszania i czasami po prostu pomadki ochronne nie pomagają- trzeba sięgnąć po peeling. Taki peeling można samemu wykonać w domu z miodu i cukru ale może też kupić gotowca. Czy jest to konieczne must have kosmetyczne czy może zbędny gadżet?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
6 stycznia 2019
3 października 2017
Korundowy peeling do twarzy
Korund, olej inca inchi i ekstrakt z kakaowca to główne składniki peelingu nawilżającego od Nacomi. Jest to produkt który pomoże uzyskać efekt mikrodermabrazji w domu. Powinien zapewnić dogłębne nawilżenie,spowolnić procesy starzenia się skóry oraz zapewnić gładką skórę. I to wszystko za niecałe 23 zł. Czy faktycznie się sprawdził?
Aplikacja jest bardzo prosta. Na oczyszczoną z makijażu, kurzu, sebum i tym podobnych zanieczyszczeń należy wmasować okrężnymi ruchami peeling i zostawić na około 5-10 minut a następnie zmyć. Korund jest minerałem będącym tlenkiem glinu. Działa on silniej niż drogeryjne kosmetyki a jednoczenie jest na tyle delikatny że nie powoduje podrażnień. Regularne usuwanie obumarłego naskórka powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka oraz komórek warstw głębszych. Dodatkowo regularny peeling poprawia wchłanianie aktywnych substancji z kosmetyków nakładanych po takim zabiegu. Peeling jest konsystencji lekko-kremowej z delikatnymi drobinkami. Mimo to podczas masażu czuć lekkie uczucie ścierania. Nie jest to jednak drażniące czy mało komfortowe. Wręcz przeciwnie, zabieg mimo że wykonany w domu, jest bardzo relaksujący. Zapach peelingu jest dość świeży, delikatny i rozluźniający.
Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Po użyciu skóra jest miękka, oczyszczona i nawilżona. Nie pozostawia tłustego filtru ale też i nie wysusza. Ani razu mnie nie podrażnił. Daje bardzo przyjemny, naturalny efekt czystej skóry. Po tym już tylko ulubiony krem bądź maseczka i jest idealnie ;-) Czy warto zainwestować te 20 kilka złoty? Warto.
Aplikacja jest bardzo prosta. Na oczyszczoną z makijażu, kurzu, sebum i tym podobnych zanieczyszczeń należy wmasować okrężnymi ruchami peeling i zostawić na około 5-10 minut a następnie zmyć. Korund jest minerałem będącym tlenkiem glinu. Działa on silniej niż drogeryjne kosmetyki a jednoczenie jest na tyle delikatny że nie powoduje podrażnień. Regularne usuwanie obumarłego naskórka powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka oraz komórek warstw głębszych. Dodatkowo regularny peeling poprawia wchłanianie aktywnych substancji z kosmetyków nakładanych po takim zabiegu. Peeling jest konsystencji lekko-kremowej z delikatnymi drobinkami. Mimo to podczas masażu czuć lekkie uczucie ścierania. Nie jest to jednak drażniące czy mało komfortowe. Wręcz przeciwnie, zabieg mimo że wykonany w domu, jest bardzo relaksujący. Zapach peelingu jest dość świeży, delikatny i rozluźniający.
Bardzo polubiłam się z tym peelingiem. Po użyciu skóra jest miękka, oczyszczona i nawilżona. Nie pozostawia tłustego filtru ale też i nie wysusza. Ani razu mnie nie podrażnił. Daje bardzo przyjemny, naturalny efekt czystej skóry. Po tym już tylko ulubiony krem bądź maseczka i jest idealnie ;-) Czy warto zainwestować te 20 kilka złoty? Warto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

