Nawilżający płyn micelarny od Eveline

   Zauważyłam ostatnio, że stan mojej cery strasznie się pogorszył. Oczywiście lekka zmiana trybu życia przyczyniła się do tego, jednak zawsze staram się zmyć makijaż przed pójściem spać. Odkąd skończył mi się micel z biedry, używam tego specyfiku otrzymanego na jednym ze spotkań blogerek.

    Miało być pięknie a wyszło jak zawsze. Płyn w prawdzie zmazał wszystko przy użyciu 4 czy 5 wacików, w zależności ile nałożyłam szpachelek. Nie rozmazuje tuszu do rzęs, a faktycznie się go pozbywa. Z kredką jest troszkę gorzej, ale da się to przeżyć. Nie szczypie, nie uczula i generalnie moje oczy są na tak.
    Buteleczka z pompką to dla mnie zbawienie, bo namiętnie wylewam coś ze słoiczków, buteleczek i czasami coś za kołnierz. Ale ideałem to nie jest, o nie. Zazwyczaj przy naciskaniu wacikiem na pompkę coś się uleje. Ja zawsze mam wszystko wokół w kropelkach micelarnego. Ot, taki paradoks. Nie wylewa się ale ulewa mu się czasem, owszem. 
 

   Faktycznie, płyn zmywa makijaż, ale jest to dla mnie uczucie lepkości i zapychania skóry, aniżeli nawilżenia i odświeżenia. Po tych kilku tygodniach jestem w stanie stwierdzić, że zdecydowanie ten płyn nie jest dla mnie. Mam czerwoną, tłustą i pełną zaskórników buzię. Zdecydowanie nie pasujemy do siebie. Idziesz do kosza.
Teraz na nowo muszę walczyć o porcelanę :)

21 komentarzy:

  1. Czyli taki mały zapychacz :P mam go w swoich zbiorach zobaczymy jak sprawdzi sie o u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nigdy nie miałam, teraz mam tego biedronkowego i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uzywam Isana i też jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie, kolejna taka opinia. Dla mnie to on wygląda jak zmywacz do paznokci i w ogóle nie kupiłabym go . No masz rację , troche zmian się u mnie porobiło .... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście wygląda jak zmywacz do paznokci :D
      ja używam biedronkowego, w najnowszym poście zrecenzowałam micela od Dermedic :)

      Usuń
  5. Nie lubię takich dozowników, ale tego plynu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz o nim słyszę, szkoda, ze dozownik chlapie - lubię takie rozwiązania szczegolnie w zmywaczach, ale nie moga ulewac...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja póki co mam ten z Biedronki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go jeszcze nie użyłam, ale przy mojej problematycznej cerze nawet nie będę próbować go na twarzy, zostanie do demakijażu oczu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapycha i się klei? Jestem na nie.
    PS: mam taki dozownik w płynie do odtłuszczania paznokci, i czasem się blokuje... nie są wcale takie niezawodne, na jakie wyglądają :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że któryś ze składników micela Cię zapchał. Ja używałam z Eveline płynu micelarnego z serii biohyaluron i tamten mi podpasował :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę się trzymać z daleka

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie nie było ani problemów z opakowaniem, ani z wysypem:) bardzio go polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  13. Oddałam go mojej mamie i ona również nie jest nim zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził.
    Chociaż ta pompka to bardzo pomysłowe rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś przeze mnie oTAGowana :) Zapraszam do zabawy! http://kosmo-medyk.blogspot.com/2013/11/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też średnio przypadł do gustu... owszem nie szczypie, zmywa makijaż ale trzeba się trochę z nim napracować... no i ta pomka, przez którą cała buteleczka jest mokra...

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze okazji używać...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jego nie miałam i widzę całe szczęście, ja mam micelka z Biedry póki co ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za chęć wyrażenia opinii :)
Postaram się odpowiedzieć komentarzem na komentarz :)