Żeby tapety było mniej, czyli moja pielęgnacja twarzy

    Bo chyba o to chodzi, żeby makijaż podkreślał urodę a nie maskował kontury twarzy. Na prawdę podobamy się bardziej facetom (tym prawdziwym) kiedy jesteśmy w 99% naturalne. Ten jeden procent to drobne poprawki typu ufarbowane włosy (przecież też musimy mieć coś od życia) czy zamaskowanie tej wielkiej diody na czole. Nikt nie jest doskonały i każda z nas ma większe bądź mniejsze problemy skórne.
   Akurat z moją twarzą nie jest najgorzej jeśli chodzi o trądzik, bo mam skórę suchą, lekko naczynkową, która szybko zmienia kolory z bladego na czerwony. Plus do tego mam jasne brwi i rzęsy. I chociaż nie bardzo lubię się malować, żeby wyglądać względnie kobieco te rzęsy dziabnę tuszem. Brwi malować nie lubię wiec zwyczajnie robię hennę. Teraz jednak zawzięłam się i smaruję brwi olejkiem rycynowym. Może wzmocnią się i przyciemnieją (tak, wierzę w cuda).
   Od ponad miesiąca, kiedy minęła chandra zimowa i przesilenie wiosenne, wzięłam się za porządki z moją cerą. Teraz jest dużo mniej zaskórników, skóra mniej zmienia kolory i jest względnie nawilżona. Zdarzają się pojedyncze wypryski, ale szybko się goją. Czemu to zasługuję? Staram się pić więcej wody, zielonej herbaty oraz pokrzywy i skrzypu. Pożeram również siemię lniane. Jednak nie jest to jeszcze regularne. Regularnie, systematycznie oraz nawet kiedy mi się nie chce (z drobnymi odskoczniami), używam właśnie tego:

Do oczyszczania:
- Płyn micelarny BeBeauty prosto spod jasnogórskiej Biedronki, który świetnie oczyszcza i zmazuje każde zanieczyszczenie. Plus do tego fantastycznie odświeża twarz. Stosuję każdego wieczoru zmywając makijaż oraz rano do odświeżenia skóry.
-Żel kojący zaczerwienienia Pharmaceris stosuję głównie do zmywania z buzi wszelakich maseczek oraz kiedy czuję, że z moją skórą dzieje się coś nie tak, np wykwity na policzkach robią się większe i częstsze. Genialnie wyrównuje koloryt.
Do złuszczania
-Peeling naturalny Jadwiga jest to delikatny żel z malutkimi drobinkami złuszczającymi. Stosuję go sporadycznie, najczęściej gdy skórę mam bardziej wysuszoną niż zwykle. Sprawdza się dobrze, ale szału nie robi.
-Maseczka przeciwtrądzikowa Dermaglin stosuję raz na tydzień kiedy widzę że coś zaczyna wyskakiwać lub właśnie wyszło na światło dzienne. Bardzo dobrze oczyszcza, przyspiesza gojenie się ran i wybiela. Poza tym, pisałam o niej TUTAJ.
Do nawilżania
-Żel ze świetlikiem Flos-Lek stosuję pod oczy naturalnie, dobrze nawilża, leciutko rozjaśnia cienie. Może i dobry, ale dla osób z mniejszymi problemami cieniowymi.
-Krem nawilżająco-wzmacniający Pharmaceris używam od całkiem niedawna ale jestem bardzo zadowolona. Zazwyczaj kremuję nim buzię rano, jaki podkład. Ale i na noc sprawdza się bardzo dobrze. Odpowiednio nawilża i zmniejsza zaczerwienienia. Może to tylko moje początkowe odczucia, ale mam nadzieję, że nie okażą się fałszywe.
-Krem na dzień i noc dla suchej skóry Kolastyna bardzo dobrze nawilża, ale i zapycha. Dlatego stosuję tylko w ekstremalnych warunkach, kiedy skóra jest bardzo sucha, np, po katarze. Ubolewam, ale niestety do codziennego użytku- słabo...
   Jak widać, większość jest na wykończeniu, zatem potrzeba będzie zaopatrzyć się w coś nowego. Możliwe, że bardzo podobnego albo prawdopodobne że i te same kosmetyki. Płyn micelarny z `Biednej` sprawdza się nad wyraz dobrze, więc nie widzę powodów żeby go zmieniać. Ale z żelem do mycia twarzy może poeksperymentuje. Tak jaki i z żelem pod oczy. Krem do twarzy póki co zostaje bo jest nowiusieńki a zamiast Kolastyny nawilżającej przy cięższym wysuszeniu mam zamówiony krem z Sylveco.
   Używacie coś z mojej listy? Może polecacie coś do cery podobnej do mojej?

19 komentarzy:

  1. zdecydowanie mamy inną cerę, wiec niewiele mogę polecić :( ale płyn micelarny z biedronki to hit :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zaciekawił ten Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam płyn z biedry i nawet daje radę :) Niczego więcej nie znam, więc i polecić nie mam za bardzo czego :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło poznać twój rytuał pielęgnacyjny!
    Ja z Pharmaceris używam pianki do mycia twarzy, a z Flosleku mam zawsze w torebce żel pod oczy, który idealnie sprawdza się jako szybki nawilżacz w ciagu dnia :-)
    Więcej z pokazanych przez ciebie kosmetyków nie znam, ale ten piling Jadwiga zaciekawił mnie...
    Pozdrawiam Cię serdecznie i z chęcią dodaję do obserwowanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to chciałam kupić ten żel do mycia ale w sumie nie mam problemu z zaczerwieniami i zdecydowałam się na inny od Framona

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę skusić się na ten żel ze świetlikiem Flos-Lek , na moje cienie pod oczami nic nie działa :/

    OdpowiedzUsuń
  8. przemyślana pielęgnacja, brawo:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żel świetlikiem Flos-Lek, kiedyś kupowałam regularnie, teraz przerzuciłam się na mocniejsze mazidła pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja ulubiona maseczka z dermoglin ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na ten kojący żel ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel ze świetlikiem Flos Lek uzywałam jakiś czas,ale mi potrzeba czegoś działającego nieco mocniej

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba mamy podobne cery :) również miałam micel z Biedry i to mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hola, nueva seguidora (quedateenminube)
    Me gustan los productos.
    Saludos

    OdpowiedzUsuń
  15. Też się polubiłam z płynem z biedronki :) reszty niestety nie znam, ale maseczka przeciwtrądzikowa mnie zaciekawiła. Coś takiego by mi się przydało, bo zdarzają mi się czasem niemiłe niespodzianki, a nie mam aktualnie nic na takie okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Używam biedronkowego micelka i kremu Kolastyna - jak dla mnie są super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię testować nowe maseczki więc chętnie się skuszę na tą :)
    Obserwuję :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za chęć wyrażenia opinii :)
Postaram się odpowiedzieć komentarzem na komentarz :)