Spotkanie blogerek w Częstochowie cz.II

   Cześć! Post z upominkami otrzymanymi na spotkaniu w Częstochowie dopiero teraz, gdyż prezenty nie były wcale fotogeniczne. Z odsieczą przyszedł Timbuś- mój pluszak z przedszkola i uratował sytuację. Jak zawsze zresztą ;-) Mimo że jest sprany, zmechacony i ma stare spodenki szyte przez mojego starszego brata- kocham go nadal. {Tego wielkiego miśka od Ciebie Rafał też kocham :* }
Ale przechodząc do sedna postu:
    Bransoletka od  firmy Bariza średnio przypadła mi do gustu, jednak moja mamcia przygarnęła ją do siebie i już nie jest taka samotna. Ani bransoletka ani ręka mamy ;)
    Szminka z Quiz również powędrowała do mamci, jednak zdarzy się, że i zagości na moich ustach. Lakier- klasyk nie jeden raz będzie na moich pazurach.
    Nie powiem żebym nie była bardzo zainteresowana działaniem tego serum. W niedalekiej przyszłości się z nim zmierzę! Bardzo dziękuje za serum firmie Colway :)
   Lakier, cień i błyszczyk od Paese bardzo przypadły mi do gustu. Utwardzacz świetnie daję rade jako baza pod lakier kolorowy. Póki co więcej powiedzieć nie mogę :)
    To już kolejna porcja mydełek od Barwy :) Bardzo mnie to cieszy, bo mydełka są super! A różowych długopisów nigdy za wiele :)
    Upominki od Oriflame czyli mydełko, mini balsam uniwersalny oraz próbki.
    Ponadczasowy Biały Jeleń i żel do mycia ciała oraz próbka żelu do mycia twarzy.
    Od Bath &Body Works otrzymałyśmy mgiełkę zapachową i żel-piankę do mycia rąk. Pachną obłędnie!
    Timbera nie widać za prezentami od Flos-leka. Balsamy wykorzystam następnego lata a maseczki już nie ma. Wchłonęła mi się w twarz :)
   Lustereczko oraz kolorówka jest od Finess Cosmetics. Baaaaardzo polubiłam się z tą czerwoną pomadko-błyszczykiem. Jakże jestem zdziwiona, że się tym maluję ;)
    Timbuś dzielnie prezentuje krem od SwitPharma, zabrakło na zdjęciu maseczek kremów dla skóry dojrzałej, ale mamuśka już niemal je zużyła...
    Kawę od Boulangerie wypili rodzice pod moją nieobecność, muszę wierzyć na słowo, że była baaardzo dobra. Na pocieszenie został mi cudny kubeczek. Kubeczków jak i długopisów nigdy za wiele :)
   A na koniec spóźnione prezenty od Eveline :)

To było bogate w prezenty spotkanie. Zdecydowanie :) 

23 komentarze:

  1. Ale fajne upominki ;D A model świetny!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia:) Miś doskonale pasuje do tych zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, zdecydowanie bogate spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, czy ta pianka BBW pachnie ładniej od Kitchen Lemon :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne kosmetyki :) Czekam na recenzje tych wszystkich wspaniałości ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo wspaniałych upominków :) Na pewno było bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie mogłam niestety zawitać ale może następnym razem sie uda

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę milego testowania :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne prezenty, a misiu jako model rewelacja!:))

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne upominki, zazdraszczam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie wczoraj miałam spotkanie w Starachowicach i było bardzo przemiło. :)

    Masz co teraz testować,ja już nie mam miejsca gdzie trzymać tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za chęć wyrażenia opinii :)
Postaram się odpowiedzieć komentarzem na komentarz :)