24 października 2013

Wyniki rozdania

Hej! Dzisiaj mam dla Was, a szczególnie dla jednej niespodziankę :) Jakiś miesiąc temu ogłosiłam rozdanie w którym do wygrania było:
1. Krem pod oczy Rival de Loop
2. Płyn do demakijażu Maybeline
3. Krem BB Eveline
4. Suchy szampon Farmona
5. Błyszczyk do ust z Yves Rocher i Flomar
6. Lakiery do paznokci
7. Maseczki Efektima

Dodatkowo z racji, że było ponad 100 zgłoszeń- dla wygranej dodatkowy upominek :) Nie trzymając dłużej w niepewności, wygrywa:

Gratuluję i czekam na mejla (marta@ulewa.com) z danymi do wysyłki :) 

12 października 2013

Niszcz pryszcz!

   Nigdy nie miałam dużych problemów z trądzikiem, pryszczami, zaskórnikami i tym podobnymi niedoskonałościami. Wiadomo, czasami coś wyskoczy nieprzyjemnego ale rzadko kiedy zostawało to na mojej buzi na dłużej. Ostatnio jednak pryszcze goiły się dłużej, cera była widocznie zmęczona, poszarzała i "bez życia". Po kuracji Niszcz pryszcz jednak wszystko wróciło do normy. A może
i nawet krem wyrobił normę w 150%?
    Tubeczkę 30g za 18zł niesie Pan Jeż. Jednak, że nie chciał zawstydzać swoją cerą, użyczył jedynie futerka- kolcy. Tak, to nie typowy jeż.  Niszcz pryszcz, krem na dzień  otrzymałam od firmy Kosmetyki DLA. Kremy są naturalne, bez używania barwników i innych chemicznych wspomagaczy. Cena nie powoduje zawrotów głowy bo w stosunku do wydajności jest na prawdę dobra. Krem używam codziennie i nadal nie widać, żeby się kończył. W zestawie miałam kilka próbek kremu na noc. Jednak kiedy się skończyły, krem używam co któryś dzień jako maseczkę na noc. Szczególnie wtedy kiedy widzę, że nieprzyjaciel się pojawia u bram.
    Ta walka zawsze kończy się zwycięstwem z dobrymi łupami. Zazwyczaj kremy przeznaczone do skóry trądzikowej wysuszają, ten krem nic podobnego nie czyni. Odwar z wierzby oraz olej jojoba skutecznie dbają, aby skóra była nawilżona. Napar z krwawnika oraz AHA lekko wybielają cerę
i zaskórniki. I to jest szczera prawda. Moje okropne czarne kropki zniknęły z nosa i brody jak za pomocą różdżki. Dodatkowo olej z ogórecznika i alantoina przyspiesza gojenie się ran.
   Jak widać na załączonym wyżej obrazku tubka ma wygodny dozownik który pozwala wycisnąć tyle kremu ile nam trzeba. A trzeba tyle ile pokazałam- odrobina i cała buzia jest doskonale pokryta kremem. Konsystencja jest lekka, krem ma odcień brudnej żółci i fantastycznie się wchłania. Nie pozostawia tłustego filtru i smug. Jest idealny pod podkład. Zapach jest bardzo miły dla nozdrzy.
  Stan mojej skóry po używaniu tego kremu widocznie się zmienił na lepsze. Cera jest rozświetlona, promienna ale nie tłusta czy świecąca. Doskonale nawilżona i odżywiona, bez zaskórników czy pryszczy a co idzie za tym- gładka. Teraz coraz częściej wychodzę spokojnie z domu bez makijażu. Zasługa jest to również zmianie demakijażu i innych zabiegów na twarz. O tym może w kolejnym poście :)
  Miałyście ten krem, planujecie zakup?

25 września 2013

Koniec końców czyli denko cz.III

   Cześć! Koniec miesiąca się zbliża, więc oczywiście pojawia się denko. Zużycia są z dwóch miesięcy, jakimś sposobem bardzo mało zużyłam, chociaż pielęgnowałam się codziennie. Chyba mam wydajne kosmetyki po prostu. W sumie to dobrze, ale minusem jest, to, że w tej notce mało pokażę.



1. Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafi pojawiła się na blogu w TYM poście.
2. Nagietkowy tonik z Ziaji sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Ładnie pachnie, dobrze odświeża i zbiera wszystkie zanieczyszczenia ze skóry.
3. Przyspieszacz opalania podobnie jak tonik, jest z Ziaji. Moim zdaniem to najlepszy tego typu specyfik. Troszkę tłustawy, więc nie polecam jeśli ktoś się psika i zaraz założy czyste ubranie.
4. Rumiankowa pomadka z Altery. Za taką cenę- cudo. Ja stosowałam ją głównie na rzęsy i brwi. Działała całkiem przyjemnie- włoski nieco się zagęściły i wydłużyły.
5. Zmywacz do paznokci od Eveline- całkiem przyjemny produkt. Nie śmierdzi przy zmywaniu i jednocześnie robi to bardzo dobrze. Ma fajny dozownik z pompką. 

   Jak widać- mało mi się tego uzbierało. W kolejnym odcinku na pewno będzie tego więcej- widzę po buteleczkach, że kilka kosmetyków jest na konkretnym wykończeniu. 

18 września 2013

Urodzinowe rozdanie

   Hej! Na dzisiaj przygotowałam małe rozdanie. Prowadzę blog już rok, więc to doba okazja na małą zabawę.  Zatem zapraszam do zapoznania się z nagrodami i zasadami :)
1. Krem pod oczy Rival de Loop
2. Płyn do demakijażu Maybeline
3. Krem BB Eveline
4. Suchy szampon Farmona
5. Błyszczyk do ust z Yves Rocher i Flomar
6. Lakiery do paznokci
7. Maseczki Efektima
 BANER 

Aby wziąć udział w rozdaniu obowiązkowo należy:
1. Być publicznym obserwatorem mojego bloga.
2. Podać adres e-mail.

Dodatkowo można: 

1. Umieścić baner na swoim blogu - 2 los.
2. Dodać mój blog do blogrolla- 2 los.
3. Polubić "Marttujest" na fb - 3 los.
4. Udostępnić link do rozdania na fb - 2 los.
5. Dodać notkę o rozdaniu - 2 los.
6. Obserwować przez Google + - 1 los
7. Odpowiedzieć na pytanie: Mój ulubiony kosmetyk to.... - 1 los

Wzór zgłoszenia:

1. Obserwuję jako:
2. E-mail:
3. Baner: link
4. Blogroll: TAK/NIE
5. Lubię na FB jako: 
6. Udostępniłam notkę na FB: TAK/NIE
7.  Notka: link
8. Obserwuję przez Google + jako: 
9. Mój ulubiony kosmetyk to...

Regulamin:

1. Fundatorem nagród jestem ja - autorka bloga Marttujest.blogspot.com.
2.  Rozdanie przeznaczone jest dla osób spełniających podstawowe warunki: obserwowanie mojego bloga,  podanie maila.
3. W rozdaniu wygrywa 1 osoba.
4.  Losowanie zwycięzców odbędzie się przy pomocy wirtualnej maszyny losującej spośród wszystkich uczestników, którzy spełnią podstawowe warunki, podane w punkcie 2. niniejszego regulaminu.
5. Rozdanie trwa od 18.09.2013 do 18.10.2013.
6. Wyniki rozdania zostaną umieszczone na blogu w terminie 5 dni od zakończenia rozdania.
7.  Nagroda zostanie wysłana paczką pocztową na koszt Organizatora.
9. Nagrody są przez Organizatora wysyłane tylko na terenie Polski.
10.  Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).

BONUS
Przy przynajmniej 100 i 150 zgłoszeniach, dodam jeszcze jakiś upominek do puli nagród.
Przy ponad 200 zgłoszeniach rozlosuję drugą osobę, która otrzyma nagrodę niespodziankę.

Zatem zapraszam do zabawy :) 

17 września 2013

Maska peel-off z acerolą i witaminą C

   Jakiś czas temu otrzymałam do przetestowania maseczkę peel-off z firmy BioCosmetics. Bardzo lubię maseczki, więc chętnie je testuję i używam. Ta wydawała się dla mnie idealna bo przeznaczona dla cery z rozszerzonymi naczynkami, zmęczona, sucha. Nakładała ją również moja mama oczekująca pozbycia się zmarszczek. Chociaż troszkę :)
    Zacznę nietypowo od efektów. Otóż, moja cera jakoś bardzo się nie odmieniła, ale zaskórniki nieco się wybieliły, skóra była gładka i przyjemna w dotyku. U mojej mamci jednak ta maseczka okazała się strzałem w dziesiątkę i gołym okiem widać, że jej służy! Zmarszczki są wygładzone, cera pojaśniała i tak jakoś wygląda promienniej.
    Jak przygotować maseczkę przedstawione jest na zdjęciu. Ja dodam od siebie, że na prawdę dobrze trzeba rozmieszać proszek z wodą. Inaczej robią się nieprzyjemne grudki, które skutecznie uniemożliwiają bycia maseczką peel-off. Zapach ma średnio przyjemny jak to bywa z maskami algowymi, ale nie jest to tak męczący zapach jak tradycyjna spirulina.
    Ta proszkowata maseczka znajduje się w bardzo wygodnej saszetce z zamykaniem na "suwaczek". Mnie ta forma bardzo odpowiada, nic mi się nie zacięło, nie wysypało i jestem zadowolona.
     Maseczkę trzeba szybko nałożyć zaraz po dokładnym wymieszaniu razem z wodą. Jak zastygnie- nie ma bata, nie roztrzepie się jej na nowo. Dobrze wymieszana fajnie się nakłada i nie proszkuje się na twarzy. Zaznaczam: jeśli DOBRZE rozmieszamy. Polecam trzymać maseczkę na buzi tak jak mówi producent: do 20 minut. Ja przez nieuwagę potrzymałam raz dłużej i miałam zajebiście czerwoną buzię. To jedyna przygoda, bo zazwyczaj efektem jest jasna buźka ;-) Maska bardzo fajnie się zdejmuje, ale jednak trzeba twarz przemyć z pozostałych na niej resztek maski.
Po więcej informacji zapraszam TUTAJ
     Jak się Wam widzą tego typu maseczki?