Nieustannie od jakiegoś dłuższego czasu męczy mnie znowu zapalenie skóry. Okropne swędzenie, krostki i coś w rodzaju łupieżu na głowy doprowadza mnie do furii. Zwieńczeniem tego była wizyta w dermatologa a raczej mocne rozjuszenie byka w mej postaci. Zdało się słyszeć tylko `niestety karta nie odczytuje, musi pani iść do NFZ i wyjaśnić` i `k*rwa mać` brzmiące w mojej głowie.
A pogorszyło się oto przez ten płyn w tej świetnej buteleczce.
1 maja 2014
23 kwietnia 2014
Pietruszka+jabłko=duet idealny
Czasami oprócz flaczków, spaghetti, kfc oraz słodkich bułek i popcornu jadam nieco zdrowiej. Szczególnie jak kilka osób mi powie że jest mnie nieco więcej :-) Ale niekiedy pewne osoby wady potrafią przemienić w zalety, twierdząc że kochanego ciałka nigdy za wiele. Chociaż wolałabym jednak mieć go nieco mniej, zatem wracam do tego zdrowszego jedzenia i większej aktywności fizycznej. Nie wiem co będzie trudniejsze.
16 kwietnia 2014
Spotkanie blogerek Częstochowa
Cześć! Bardzo `świeży` post, bo dotyczy wczorajszego spotkania dziewczyn blogujących kosmetycznie i modowo w Częstochowie. Byłam sprawcą całego zamieszania bo nie widzieć się tak od listopada toż to wstyd przecież! Aktualizacja na pół roku to zdecydowanie za rzadko. Tak więc liczę na kolejne spotkania i prędkie zobaczenie się znowu ;-)
Przyjechały z dalszych lub bliższych okolic te oto niewiasty:
Przyjechały z dalszych lub bliższych okolic te oto niewiasty:
Gosia http://marharitta.blogspot.com
Justyna http://jkochajszlocha.blogspot.com
Eliza http://puszyslawa.blogspot.com
Magda http://www.maddzik.blogspot.com
Gosia http://margaritess.blogspot.com
Ewa http://viosna000.blogspot.com
Paulina http://modaitakietam.blogspot.com
Ania http://45stopni.blogspot.com
3 kwietnia 2014
Koniec końców czyli denko cz.VI
Chciałam przejść od razu do postu właściwego, ale nie zawsze robi się to co się zaplanuje. Nie miałam w planach ostatnio wielu rzeczy, które i tak mi się przydarzyły. Z kilku jestem bardzo zadowolona. W końcu coś zaczyna się układać, pochłaniam wiosnę całą sobą i mam nadzieję, że wiosna będzie już do lata, bez ataków zimy ;-)
1. Odżywka do włosów rozmaryn i liść oliwny, Garnier- służyła mi raczej na szybko, żeby włosy łatwiej się rozczesywały i w tym sprawdział się doskonale.
2. Płyn micelarny, Dermedic- wydajność słaba, ciężko mi było domyć ślepia a w dodatku to zamykanie. Połowa mi się wylała... Tak, to może być i moja niezdarność.
3. Tonik oczyszczający, Loreal- Szybko i skutecznie usuwał makijaż. Nie szczypał ani innych dziwnych zagrywek nie miał.
4. Wake me up, Rimmel- faktycznie całkiem przyjemny podkład. Ładnie rozświetlał, nie podkreślał skórek, wyglądał naturalnie.
5. Oliwka dla dzieci, Babydream- Służyła raczej do włosów, które później były miękkie i gładziutkie, milutkie i ooooo naj ;-)
6. Zmywacz do paznokci, Isana- tutaj chyba nie trzeba nic pisać :-)
7,8. Żel pod oczy, Flos Lek- I ten z bratkiem i zieloną herbatą ładnie rozjaśniały cienie, nawilżały. NIe miałam żadnych podrażnień.
9. Żel do kąpieli, Orginal Source- Zapachy miażdżą! Piana też tworzy się cudna. Miodzio!
Tylko tyle z dwóch miesięcy... Słabo coś, chyba po prostu wszystko inne mam na wyczerpaniu ;)
1. Odżywka do włosów rozmaryn i liść oliwny, Garnier- służyła mi raczej na szybko, żeby włosy łatwiej się rozczesywały i w tym sprawdział się doskonale.
2. Płyn micelarny, Dermedic- wydajność słaba, ciężko mi było domyć ślepia a w dodatku to zamykanie. Połowa mi się wylała... Tak, to może być i moja niezdarność.
3. Tonik oczyszczający, Loreal- Szybko i skutecznie usuwał makijaż. Nie szczypał ani innych dziwnych zagrywek nie miał.
4. Wake me up, Rimmel- faktycznie całkiem przyjemny podkład. Ładnie rozświetlał, nie podkreślał skórek, wyglądał naturalnie.
5. Oliwka dla dzieci, Babydream- Służyła raczej do włosów, które później były miękkie i gładziutkie, milutkie i ooooo naj ;-)
6. Zmywacz do paznokci, Isana- tutaj chyba nie trzeba nic pisać :-)
7,8. Żel pod oczy, Flos Lek- I ten z bratkiem i zieloną herbatą ładnie rozjaśniały cienie, nawilżały. NIe miałam żadnych podrażnień.
9. Żel do kąpieli, Orginal Source- Zapachy miażdżą! Piana też tworzy się cudna. Miodzio!
Tylko tyle z dwóch miesięcy... Słabo coś, chyba po prostu wszystko inne mam na wyczerpaniu ;)
14 marca 2014
Cała prawda o witaminach i minerałach cz.I
Zdrowie przede wszystkim! Ale czy łykając kolejną tabletkę suplementu witaminowego zbliżamy się do idealnego stanu naszego ciała i umysłu? Kto NIGDY nie skusił się i nie łykał żadnych witamin w kapsułkach proszę ręka do góry. Niemal każdy z nas kiedyś wybrał tę drogę i pewnie nie jeden raz jeszcze wybierze. Ale nie ma nic w tym złego jeśli będziemy robić to z głową i umiarem.
Najlepiej byłoby zrobić sobie badania krwi, które w dość szybki i prosty sposób wyjawią czego brakuje naszemu organizmowi i wtedy uzupełniać niedobory. Ale czasami widzimy gołym okiem że, coś jest nie tak, jak na przykład wypadające włosy, skurcze mięśni czy pęknięcia w kącikach ust. Oczywiście obserwacja swojego ciała i badania to idealne połączenie, jednak czasami możemy zaryzykować kuracją witaminową.
Nawet jeśli odżywiamy się zdrowo, nie pijemy słodkich, gazowanych napojów, nie jemy masy przetworzonej żywności, nie palimy a w zamian regularnie spożywamy warzywa, owoce, ryby itd., to i tak zdarzy się, że jakiejś witaminy potrzeba bardziej, więcej.
Tym sposobem sięgamy po witaminy i minerały w tabletkach, kapsułkach i innych przetworzonych cudów farmacji. To na prawdę może przynieść i przynosi efekty jeśli tylko będziemy pamiętać o kilku zasadach.
Podobnie jak czytamy z czego składa się szampon, koszulka czy zupka chińska, tak samo powinniśmy czytać co znajduje się w suplementach diety. Bo to nic innego jak związki chemiczne, które mają na siebie różne oddziaływania. Jedna para będzie pomagać sobie nawzajem przy wchłanianiu do organizmu (SYNERGIZM), a inna skutecznie to sobie będzie uniemożliwiać (ANTAGONIZM). Istotne jest również to czy w tabletce nie znajduje się cukier, barwniki i inne sztuczne składniki. Bezpieczny suplement to ten naturalny. Unikajmy również minerałów nieorganicznych. Są bardzo słabo wchłanialne. Nie muszę chyba wspominać o dacie spożycia.
Ważna jest również forma w jakiej spożywamy suplementy oraz porę dnia kiedy to robimy. Organizm lepiej i szybciej wchłonie minerały i witaminy w formie płynnej niż tej w tabletkach. Również istotną rolę gra powłoczka. Proszkowane tabletki rozpuszczą się szybciej niż te powlekane. Jednak jeśli chodzi o np. magnez lepiej żeby był właśnie powlekany, to pozwoli mu dostać się do jelita. To tam właśnie najpewniej się przyswoi. Absolutnie nie można dzielić tabletek na części. Kiedy jeść i w jakiej ilości takie wspomagacze? Wszystkie potrzebne informacje powinny znaleźć się na opakowaniu, jednak w większości będzie to przy posiłku lub zaraz po. Suplementy warto (jeśli jest ich kilka) jest popijać oddzielnie, szklanką wody. Herbata, soki czy inne napoje mogą zmniejszyć wartość i zalety suplementu.
Tak na prawdę suplementy uzupełniające niedobory witamin i minerałów nie są niezbędne. To dobre rozwiązanie jeśli nie mamy czasu, żyjemy w ciągłym biegu. Przecież nic nie zastąpi zrównoważonej i zbilansowanej diety :-) Kolejne posty przydadzą się przy łączeniu w pełni naturalnych produktów oraz przy wybieraniu suplementów z apteki.
Podobnie jak czytamy z czego składa się szampon, koszulka czy zupka chińska, tak samo powinniśmy czytać co znajduje się w suplementach diety. Bo to nic innego jak związki chemiczne, które mają na siebie różne oddziaływania. Jedna para będzie pomagać sobie nawzajem przy wchłanianiu do organizmu (SYNERGIZM), a inna skutecznie to sobie będzie uniemożliwiać (ANTAGONIZM). Istotne jest również to czy w tabletce nie znajduje się cukier, barwniki i inne sztuczne składniki. Bezpieczny suplement to ten naturalny. Unikajmy również minerałów nieorganicznych. Są bardzo słabo wchłanialne. Nie muszę chyba wspominać o dacie spożycia.
Ważna jest również forma w jakiej spożywamy suplementy oraz porę dnia kiedy to robimy. Organizm lepiej i szybciej wchłonie minerały i witaminy w formie płynnej niż tej w tabletkach. Również istotną rolę gra powłoczka. Proszkowane tabletki rozpuszczą się szybciej niż te powlekane. Jednak jeśli chodzi o np. magnez lepiej żeby był właśnie powlekany, to pozwoli mu dostać się do jelita. To tam właśnie najpewniej się przyswoi. Absolutnie nie można dzielić tabletek na części. Kiedy jeść i w jakiej ilości takie wspomagacze? Wszystkie potrzebne informacje powinny znaleźć się na opakowaniu, jednak w większości będzie to przy posiłku lub zaraz po. Suplementy warto (jeśli jest ich kilka) jest popijać oddzielnie, szklanką wody. Herbata, soki czy inne napoje mogą zmniejszyć wartość i zalety suplementu.
Tak na prawdę suplementy uzupełniające niedobory witamin i minerałów nie są niezbędne. To dobre rozwiązanie jeśli nie mamy czasu, żyjemy w ciągłym biegu. Przecież nic nie zastąpi zrównoważonej i zbilansowanej diety :-) Kolejne posty przydadzą się przy łączeniu w pełni naturalnych produktów oraz przy wybieraniu suplementów z apteki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)